The Big Day

 

Trochę prywaty…ale nie za dużo;) Ślub..na pewno nie taki jak wszystkie..na pewno zabrakło u Panny Młodej białej sukni..ale za to była piękna suknia w kolorze pudrowego różu od Cocktail Shock. Zdała egzamin na…10! Ja również miałam okazję nałożyć sukienkę tej marki…przeuroczy amarant również się spisał. Bałam się, że będzie za słodko, a wyszło delikatnie, elegancko i kobieco.  Zamiast welonu u Panny Młodej….najlepszy na świecie wianek od Wiła Wianki oraz jej bukiety w naszych dłoniach. No i jeśli chodzi o moją fryzurę zawsze niezawodny zespół z Atelier Adam Świszcz. Co prawda nie lubię typowych fryzur weselnych, jednak w tym przypadku wygląda to naturalnie…tak jak powinno być. No i oczywiście jeśli chodzi o buty – zawsze i wszędzie…DeeZee! Image weselny, w którym nie lubię się prezentować, w tym przypadku i w takim zestawieniu…spisał się naprawdę dobrze 🙂

Fot. Aleksandra Pizoń

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*

Informacja o polityce przetwarzania danych osobowych

W celu dostarczania naszych usług wykorzystujemy pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies, opcjach wypisu oraz Twoich preferencjach kliknij tutaj. Korzystanie z naszego serwisu internetowego traktowane jest jako zgoda na politykę przetwarzania danych osobowych.